Wszyscy przewoźnicy w górach nie skrywają olbrzymiego oburzenia na informację o powstaniu zobowiązania rejestracji wszelkich usług na rzecz osób nieprowadzących działalności gospodarczej, czy też rolników ryczałtowych przez kasy fiskalne, czy też drukarki fiskalne. „W którym miejscu w dorożce moja kasa fiskalna, czy też drukarka fiskalna ma być zamontowana? Chyba koń będzie nosił kasy fiskalne, czy też drukarki fiskalne pod ogonem. Jak wyobrażają sobie Ci w urzędzie, że będzie taka kasa fiskalna, czy też drukarka fiskalna zasilana w mojej dorożce? Może dynamo z roweru podczepić? Niech taki urzędnik, któremu coś takiego przyszło do głowy zajedzie tu do Zakopanego i na własne oczy oceni swoje pomysły”- żali się pan Staszek z Gubałówki.
Wyraz sprzeciwu przeciw temu właśnie zamysłowi wyraził w sposób jednoznaczny starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski : „Taki pomysł jest z zasadny błędny i niedobry, aby górali parający się przewożeniem turystów tak szybko obciążać prowadzeniem swoich usług przez te kasy fiskalne Tychy. Górale natychmiast kontrują taki pomysł i przekazują zapytanie, w jaki sposób mają się rozliczać z owsa kupionego dla konia”.
Ministerstwo Finansów nie udziela jednoznacznych odpowiedzi na temat zobowiązania realizowania usług dorożkarskich przez kasy fiskalne. Anna Sobocińska z Ministerstwa Finansów informuje tylko, iż trwają prace nad nowymi uregulowaniami i ta sprawa jest cały czas w toku. Są rozważane wszelkie warianty, w jaki sposób kasa fiskalna, czy też drukarka fiskalna ma być zamontowana w dorożkach i jak ma ona w takim miejscu funkcjonować. Wiadomo, że będzie musiała mieć bardzo wydajne źródło zasilania. Do tego musi być wytrzymała na wszelkie warunki pogodowe i atmosferyczne.
